03:30

ZARĘCZYNY. WE DWOJE CZY WŚRÓD LUDZI?


Kwestia zaręczyn w gronie kobiet, które już od wielu lat trwają w związkach to częsty temat babskiego gadania. Wizje tego dnia bywają różne. Niezaprzeczalny jest fakt, że każda z nas chce ten dzień zapamiętać na całe życie. Badania mówią, że 90% kobiet pożąda pierścionka. Nie ma się co z tą tezą spierać, ale jakich pragną zaręczyn- we dwoje czy wśród ludzi?

Ile par tyle pomysłów na zaręczyny. Sposobów jest wiele- od romantycznej kolacji we dwoje zaczynając, kończąc na pomysłach ekstremalnych wymagających weny twórczej i nakładu pieniędzy. Strach mężczyzn przed odrzuceniem podejrzewam, że jest ogromy. Dlatego warto zastanowić się, jakich zaręczyn pragnie kobieta i czy będzie komfortowo czuła się w momencie, kiedy otrzyma pudełko z tą jakże przepiękną zawartością.

Pracując w rozrywce, niejednokrotnie byłam proszona o zorganizowanie zaręczyn, a jednocześnie świadkiem całego wydarzenia. Panowie pomysły mieli rewelacyjne. Emocje towarzyszące całym przygotowaniom dawały się mocno we znaki. Nie wyobrażam sobie co czuli Ci mężczyźni przez cały dzień, bo my jako pracownicy sami mieliśmy podwyższony poziom adrenaliny wyczekując chwili, kiedy Pan poprosi Panią o rękę.


Będąc w tłumie mogłam na spokojnie przyjrzeć się reakcji kobiet, patrzących na swojego partnera klęczącego z bukietem kwiatów pośrodku 2 tysięcy ludzi. Oddźwięk był różny. W większość dziewczyn było zaskoczonych, zachwyconych, popłakanych i nie zwracały uwagi na tłum ludzi, bijący brawo i głośno skandujący. Ale były też takie, które nie wiedziały gdzie mają spojrzeć, co mają zrobić i czy mają się cieszyć, czy płakać. Mimo, że miłość do mężczyzny było widać gołym okiem, fakt, że przebywały wśród tłumu z pewnością je krępował. Obserwując później taką parę w czułych objęciach, gdy ludzie się rozeszli, doszłam do wniosku, że niektórzy potrzebują przeżyć to wydarzenie tylko we dwoje. W takim przypadku wielka pompa nie zda egzaminu.


Wiele moich koleżanek otrzymały pierścionek, w zaciszu domu, na romantycznej wyprawie w góry, wśród najbliższych, tam gdzie czuły się bezpiecznie. Jednogłośnie stwierdziły, że nie wyobrażają sobie tego momentu wśród gapiów, którzy wyczekują zgody, buziaków i love story. Jednakże to wszystko zależy od ludzi, niektórzy uwielbiają być w centrum zainteresowania, a towarzystwo setek ludzi nie jest im obce, dlatego oczekują oświadczyn głośnych i wiwatujących. Poznać charakter i usposobienie to podstawa.


Apeluję do panów: obserwujcie swoje ukochane, słuchajcie ich, bądźcie na bieżąco z opiniami na temat zaręczyn koleżanek, a będzie Wam łatwiej wybrać odpowiednią scenerię na własne zaręczyny. Komfort sytuacji jest naprawdę ważny, pamiętajmy o tym.





Chcesz być na bieżąco z nowościami zajrzyj na fanpage na Facebooku oraz na Twitterze. Zakumplujmy się !


30 komentarzy:

  1. Wydaje mi się że chyba lepiej w samotności, nie chciałabym patrzeć na coś takiego osobiście np. w restauracji ;p
    Po za tym nie wydaje mi sie zeby coś takiego trwało wiecznie. Ludzie się zaręczają a potem zdradzają... jestem świadkiem takich rzeczy na co dzień dlatego dość trudno jest mi uwierzyć w prawdziwą miłość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach sie nie naprawia tylko wymienia na nowe to smutne.

      Usuń
    2. Racja. Każdego dnia się dziwie jak to oglądam. To bardzo niestabilne czasy. Choć ja wieczna romantyczka wierzę w prawdziwą miłość, rzadko się trafia ale istnieje ! :)

      Usuń
    3. w tych czasach nie ma nic na zawsze. sukcesem dla ludzi jest wytrzymać ze sobą 10 lat.

      Usuń
  2. Kiedy ja dostanę pierścionek zaręczynowy od mojego chłopaka, nie wiem co zrobię, ale na pewno będę najszczęśliwszą kobietą pod slońcem :) <3!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na kazdym kroku spotykam temat zareczyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to temat, który zawsze będzie wśród kobiet wywoływał wymianę poglądów. każdy do tego wydarzenia podchodzi inaczej- jedni nie widzą w tym nic nadzwyczajnego, a nawet tego nie chcą inni natomiast o niczym innym nie mówią. temat, który gdzieś tam zawsze na nowo jest przerabiany w momencie, kiedy ktoś bliski się zaręcza.

      Usuń
  4. A ja właśnie sie nie spotykam z tym tematem. I nigdy nie myslałam,że wybranie scenerii może być takie trudne,ale okazuje się,że jednak może.

    OdpowiedzUsuń
  5. super notka!
    z miłą chęcią przeczytałam i już chciałabym mieć coś na paluszku - obojętnie w jaki sposób i gdzie będzie on dany :D :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja myśle,że nie ma znaczenia gdzie i ilu ludzi. Byle było to wynikiem prawdziwej miłości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam wolę we dwoje :)

    _______________________________
    Fashion style !
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  8. Spontanicznie-tak najlepiej:)

    http://rzepka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. mój już Narzeczony oświadczył mi się na Wrocławskim Rynku pełnym ludzi, ale na ławce, na której byliśmy sami, więc zaręczyny mimo tłumu wokół dla mnie miały raczej intymny charakter :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie to nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Temat ślubu i zaręczyn jest mi raczej bardzo daleki mimo, że od prawie 4 lat jestem w stałym związku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje zaręczyny były odbyły się we dwoje. Przyznam, że bardzo cieszy mnie ten fakt, ponieważ była to dla mnie intymna chwila, którą chciałam przeżyć jedynie w obecności mojego ukochanego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że forma przy taki wydarzeniu jest ważna, ale i tak sam fakt jest w stanie ją przyćmić :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się cieszę, że mój narzeczony postawił na zaręczyny we dwoje :) Raczej nie lubię być w centrum uwagi, i bez wahania mogłam wylać morze łez :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz bardzo wiele sytuacji odbywa się spontanicznie. Stąd chyba moda na zaręczyny w tłumie. Mój mąż (wówczas przyszły) poprosił mnie o rękę w obecności moich i swoich rodziców. Nie było romantycznie. Gdybym miała wybierać, wolałabym być z nim sam na sam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Interesujący wpis. Rzeczywiscie panowie powinni zastanowić się, jaka forma zaręczyn byłaby najlepsza, czy we dwoje, czy moze z rodziną albo gdzieś w restauracji, w tłumie. Zaręczyny we dwoje myślę, że są bardziej romantyczne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój luby (dziś już mąż) oświadczył mi się nad morzem, na plaży, w zaciszu, gdzie nikt na nas nie patrzył :-) I uważam to za najlepsze :-) A morze kocham od zawsze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie to było we dwoje,8 miesięcy temu;),fajny post:)

    OdpowiedzUsuń
  18. zdecydowanie we dwoje, mam nadzieje że mój partner o tym wie :P

    OdpowiedzUsuń
  19. ja kiedyś tańczyłem na zaręczynach w środku miasta.... ahh :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba jednak lepiej we dwoje:) jest to tak intymny moment, tak niezwykły, że warto dzielić go tylko z tą osobą - takie jest moje odczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się marzą zaręczyny tylko we dwoje <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy temat :) Niestety mój TŻ jest takim totalnym anty-romantykiem, ciągle zrzędzącym i marudzącym, że mogłabym się spodziewać kapsla od tymbarka wręczonego w dresach po wyjściu z łazienki :PP Oczywiście przesadzam, ale nie spodziewam się fajerwerków

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja cieszę sie, że nasze zaręczyny były bardzo intymne i tylko we dwoje. :) Nie chciałabym widowni, mimo że byłam umiarkowanie zaskoczona i nie miałam wątpliwości co odpowiedzieć. ;)

    http://booklovinbypas.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja wolałabym wśród ludzi :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 kobiecywymiar.pl , Blogger