23:29

Gdy niemożliwe staje się możliwe

Ile było sytuacji w Twoim życiu, gdzie zastanawiałeś się nad tym czy postawiony sobie cel jest do osiągnięcia? Pewnie milion jak nie miliard. A ile razy odpuściłeś na początku drogi bądź w jej połowie? Nie wstydź się odpowiedz. Brak motywacji i wątpliwości to rzecz ludzka, a lenistwo to pierwszy stopień no wiesz gdzie, tam gdzie pali dupska.

Skąd brać siłę do działania?
Odpowiedź jest prosta - z małych sukcesów. Nikt nigdy nie powie ci, że droga do rzeczy niemożliwych jest prosta, nikt. Ale każdy powie, że do niej prowadzą małe kroczki, które mają cię zachęcić nie zniechęcić. A po drodze spotkasz jeszcze loże szyderców, na to bądź gotowy...

W momencie, kiedy w otoczeniu pochwalisz się jaki cel chcesz osiągnąć zawsze znajdą się tacy, którzy wyśmieją cie prosto w twarz mówiąc, że opowiadasz brednie. Unikaj ludzi szydzących z marzeń, to oni są pierwszymi, którzy pozbawiają człowieka skrzydeł. Co nimi kieruje?

Zazdrość przede wszystkim, potem brak własnej motywacji, a na końcu wredny i podły charakter. Nie musisz nic im udowadniać, oni nie mają wpływu na twoje życie, ale jeśli ich posłuchasz będą mieć wpływ na twój sukces. Tacy pozbawiacze marzeń mają w sobie sporą dawkę demotywacji i użyją jej w stosunku do Ciebie szybciej niż myślisz.

Udowadniasz sobie, a nie innym...
Sama nie jednokrotnie udowodniłam sobie, że można osiągnąć większość założeń. Trzeba mocno czegoś pragnąć, nie na pół gwizdka. Co jeszcze trzeba zrobić?  Dać sobie czas, a nawet dużo czasu. Nie wszystko dzieje się w jeden tydzień z zaskoczenia, jak wygrana w totolotka. Czasem trzeba poczekać kilka miesięcy, a nawet lat. I przede wszystkim się nie bać. Strach paraliżuje zamykając furtkę do możliwości. Odwagi życzę i to sporej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 kobiecywymiar.pl , Blogger